Zbliża się remont

Dzień pełen wrażeń, kolejny zresztą, w ciągu ostatnich kilku tygodni. Zabrałam się za przygotowania do wymarzonego remontu. Wymyśliłam sobie, że w moim nowym mieszkanku będą kolorowe lampki, błyszczące dodatki, zapach świeczek, prawdziwego lasu i sosnowych szyszek – bo uwielbiam drewno!!! Chciałam, żeby było tu, jak najbliżej natury. Dlatego też wybrałam się po drodze z pracy, do hurtowni budowlanej w Warszawie, a następnie do sklepu z wyposażeniem do domu. Sporo kupiłam i miałam ogromną nadzieję, że moje wizje wreszcie ujrzą światło dzienne, a potem będą doceniane przez wszystkich odwiedzających. Projekt był gotowy, fachowcy mieli pojawić się lada dzień. Usiadłam w fotelu, zamknęłam oczy i z kubkiem gorącej czekolady w dłoni, rozkoszowałam się myślą o nowym, cudownym wnętrzu. Oszczędzałam na ten remont naprawdę długo i nie chciałam, by cokolwiek stanęło mi na przeszkodzie, w jego realizacji. Miało być przecież idealnie! Tym sposobem usnęłam, a śniło mi się oczywiście nowe, pachnące i przejrzyste wnętrze marzeń.