Po fińsku;)

Na pewno dobrze jest uczyć się obcych języków, ale podstawą jest to żeby robić to odpowiednio, a nie tak byle jak, ja mi się zachciało. Nie śmiejcie się, jak człowiek jest zbyt pewny siebie, to na dobre mu to nie wychodzi. Ja zaczęłam naukę języka fińskiego od jego wymowy. Cóż, myślałam że dobrze sobie radzę, ale….. zamiast najpierw poznać zasady pisowni, gramatyki i proste słowa, zaczęłam od tego, że na podstawie filmików w sieci uczyłam się słów, często nie wiedząc co znaczą. Podobała mi się ich wymowa i pisownia bo czasem można było to znaleźć. No sami powiedzcie: julkisivukasetit, sandwich elementit czy też sandwichelementit – nie wyglądają fajnie? I tak samo brzmią. Ale…. Kiedyś chciałam „zabłysnąć wiedzą” przy znajomych mojej mamy, którzy ten język dobrze znają. Tylko że ich uśmiechy dały mi do myślenia. Wtedy zaczęłam nieco więcej na ten temat szukać i znalazłam….. Chcecie wiedzieć co? To popatrzcie sobie tutaj http://fasmer.fi/. Tak, tak macie rację. Nauczyłam się niemalże perfekcyjnie zwrotów budowlanych, myśląc że to inne słowa… Dlatego jeszcze raz powtarzam – uczyć się języków obcych trzeba odpowiednio.